Filozofia Tu i Teraz
12 września 2020

Filozofia Tu i Teraz

Zgódź się na wszystko, co do ciebie przychodzi, wplecione we wzór twojego przeznaczenia, cóż bowiem innego mogłoby być lepiej dostosowane do twoich potrzeb?

Marek Aureliusz

Uczono nas, że  kiedyś w przyszłości po wielu wzmożonych wysiłkach i realizacji celów dotrzemy do  miejsca, w którym w końcu będziemy szczęśliwi.  Tak więc planowaliśmy, projektowaliśmy i gnali wciąż do przodu. Dzień za dniem, zadanie za zadaniem, osiągniecie jedno, drugie i kolejne…, małżeństwo jedno, może drugie…, i wciąż mało, wciąż nie to, by poczuć się szczęśliwym… Czekaliśmy, pracowaliśmy ciężej, zdobywaliśmy więcej…  Zamiast radości – zmartwienia, zamiast harmonii – niepokój, zamiast spełnienia – frustracja…

Aktualnie  jest czas powrotu do ekologicznego stylu życia, a więc również do nauki, iż szczęście można odnaleźć tylko w teraźniejszości. Filozofia „bycia tu i teraz” modyfikuje dotychczasowe nastawienie do życia i otaczającego świata. „Być tu i teraz” to świadoma postawa oparta na uważności i refleksji. To antidotum na „życie na autopilocie”, bez głębszych dociekań.  To akceptacja siebie, swoich uczuć w danym momencie, ludzi z ich przywarami oraz zdarzeń w formie, w jakiej przychodzą.

Bardzo trudno jest opanować tę sztukę, gdyż nasz umysł stale wybiega  do przodu lub  roztrząsa przeszłość. Tymczasem ukojenie jest osadzone w skupieniu, w obecności w bieżącym momencie ze sobą, szczerym przebywaniu ze swoimi emocjami, prawdziwości wobec siebie. Filozofia „tu i teraz” to zgoda na to, co świat ma nam w danym momencie do zaoferowania: radość, sukces, zdradę, chorobę czy śmierć.

Edukacja  „bycia tu i teraz” zaczyna się̨ od koncentracji  na świadomym oddychaniu. To ścieżka cierpliwości i uważności w przeciwieństwie do dróg wielu ludzi współczesnego świata, na których panuje pośpiech i  reaktywność. Ucząc się „bycia  w tu i teraz”, krok po kroku odrzucamy utarte schematy myślowe, generujące lęk i stres, w zamian zmierzamy do szukania  spokoju wewnątrz siebie. W wewnętrznym centrum  szukamy pokoju i pełni. Uspokajamy szalony bieg myśli krążących wokół rzeczy zewnętrznych. Oczyszczamy umysł.  Przestajemy tracić energię na wypatrywaniu lepszego jutra lub penetrowaniu przeszłości. Poznajemy naszą prawdziwą naturę. Wyzwalamy się od nieuświadomionych nawyków i emocjonalnych uzależnień.  Największą tajemnicę swojego  istnienia odnajdujemy   zanurzając się w nurcie chwili. Osiągnięcie takiego błogostanu poprzedzone jest  oczywiście dość długim procesem systematycznej praktyki. Należy zacząć od prostych technik jak utrzymywanie nierozproszonej uwagi  na jednej rzeczy lub jednym słowie. Po wewnętrznym wyciszeniu i mentalnym uspokojeniu mamy szansę dojść do zwiększenia własnej mocy. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, iż mamy wpływ na własne samopoczucie, a więc tym samym pozbywamy się destrukcyjnego uczucia bezradności. Później pojawiają się inspirujące wglądy i generowanie  nowych pomysłów. Z czasem wypracowujemy  pozycję obserwatora, dzięki czemu zyskujemy dystans do świata na zewnątrz i ważkich zdarzeń. Z mentalnym pokojem kroczymy przez życie codzienne, coraz lepiej panując nad emocjami. Jak pisze Eckhart Tolle „obecna chwila jest wszystkim, co kiedykolwiek będzie ci dane. (…); wszystko zdarzać się będzie Teraz”.

 

Autor tekstu:

Jolanta Poźniak

 

Komentarze